Studencka Marka

odpowiedz na wszystkie pytania



W ciągu ostatnich 30 dni zagłosowano (przeliczam) razy w naszych ankietach

Czym kierować się przy wyborze szkoły językowej

Będąc na studiach niemal każdy z nas spotkał się z jakimś zawodem – a to wymarzony wykładowca, często znany z telewizji, okazał się przynudzającym rutyniarzem; a to deklarowany przez szkołę „wysoki poziom nauczania”, delikatnie mówiąc, mijał się z prawdą. Często także zawód na studiach spotyka nas przy mniej eksponowanych funkcjach szkoły wyższej – zajęcia w-f pozostawiają wiele do życzenia, system stypendiów czy możliwości wyjazdów zagranicznych nie działa tak, jak powinien.

chlopak_220.jpgWreszcie, zajęcia z języków obcych (lektoraty), prowadzone przez różnego rodzaju szkoły języków obcych na naszych uczelniach, okazują się dla nas tylko zmarnowanym czasem, nie dając nam rzetelnej wiedzy językowej, która umożliwiałaby, i ułatwiała, komunikację z naszymi rówieśnikami z innych krajów lub po prostu korzystanie z publikacji napisanych w językach obcych.

O ile duża część wspomnianych niedogodności jest „nie do przeskoczenia”, i często zadajemy sobie w związku z tym pytanie: „co ja właściwie robię na tej uczelni?”, o tyle pewne sprawy jesteśmy w stanie sobie sami zagwarantować. Jedną z takich rzeczy jest nauczanie języków obcych.

No dobrze, postanowiliśmy wziąć sprawy w swoje ręce i rozpocząć edukację językową we własnym zakresie. Tylko... co dalej? Załóżmy nawet, że zebraliśmy na ten cel potrzebne pieniądze. Wiadomą jest rzeczą, że studenci w swej przeważającej części nie są osobami zamożnymi (stąd nawet potoczne określenie: „klepanie studenckiej biedy”). Jak więc je wydać, aby mądrze wydać?

Wedle oficjalnych danych w Polsce jest zarejestrowanych grubo ponad 6000 podmiotów gospodarczych z branży nauczania języków obcych. Rzecz jasna, nigdy nie będziemy mieć z nimi wszystkimi do czynienia; w obszar naszego zainteresowania wchodzą tylko te placówki, które działają w mieście, w którym mieszkamy, lub w którym studiujemy. Jednak im większe miasto, tym wybór dobrej szkoły językowej trudniejszy i może przyprawić o prawdziwy zawrót głowy.

Bardzo ważną rolę przy wyborze szkoły spełnia opinia znajomych stanowiąca cenną wskazówkę, której nie sposób zlekceważyć. Niestety, często nawet osoby godne naszego zaufania nie posiadają wystarczających kompetencji do właściwej oceny poziomu świadczonych przez szkołę usług. Bardzo łatwo wyobrazić sobie bowiem sytuację, że uczymy się jakiegoś egzotycznego języka, którego znajomość trudno nam zweryfikować w praktyce. Chodzimy do szkoły, w której panuje bardzo miła atmosfera, czujemy się usatysfakcjonowani, jednak w której nauczyciele uczą nas „błędnie”. Nie mając możliwości zweryfikowania własnych postępów w nauce jesteśmy skazani na bezpłodne tracenie czasu i pieniędzy, nawet jeśli subiektywnie jesteśmy przekonani, że wszystko jest w najlepszym porządku. Nie mniej sceptycznie powinniśmy podchodzić do różnych opinii wyrażanych na forach internetowych – często pod nickiem „zadowolona” czy „Baśka” kryją się osoby, które ze względu na własne interesy chcą nas do danej placówki zachęcić bądź zrazić.

Nie ufaj pozorom!

Jeśli więc nie opinia znajomych – to co?

Wybierając szkołę językową warto skorzystać z doświadczenia i wiedzy osób przygotowanych merytorycznie do oceny poziomu nauczania. W naszym kraju istnieją 3 podmioty, które sprawdzają szkoły językowe, przyznając akredytacje i certyfikaty pozytywnie zweryfikowanym przez siebie placówkom – są to: Polskie Stowarzyszenie na Rzecz Jakości w Nauczaniu Języków Obcych PASE, Kuratorium Oświaty oraz EAQUALS (The European Association for Quality Language Services). O tych instytucjach możemy powiedzieć, że są takimi naszymi „nieznajomymi znajomymi” – takimi, którzy swoje „życie” poświęcają na to, by rozeznać sytuację na rynku i móc potem dzielić się swoją wiedzą z osobami, które jej poszukują.

Wspomniane certyfikaty i akredytacje przyznawane są szkołom, które mogą wykazać że:

1.    osoby, które uczą w nich języków obcych posiadają wysokie kwalifikacje i umiejętności zawodowe – dotyczy to zarówno polskich wykładowców, jak i native speakerów – obcokrajowców;

2.    posiadają metodyka z odpowiednim przygotowaniem zawodowym i doświadczeniem, czyli osobę z dużą praktyką, która bierze odpowiedzialność za to, jak szkoła uczy, hospituje prowadzone zajęcia, opracowuje odpowiednie programy nauczania i ulepsza, dostosowuje metody stosowane są w nauczaniu;

3.    nie stosują żadnych kruczków prawnych, lecz jej umowy zawierane ze studentami są poprawne pod względem prawnym i bezpieczne dla klienta, który może zawsze dochodzić na ich podstawie swoich praw (czasami takie kontrole przeprowadza także Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów);

4.    zapewniają odpowiednie warunki lokalowe, ogólnodostępną dla każdego słuchacza bibliotekę, wideotekę, audiotekę oraz wsparcie multimedialne procesu nauczania;

5.    ich reklama jest rzetelna, bo informują o tym, co naprawdę oferują swoim studentom.

Szkoły, którym przyznano Znak Jakości PASE, EAQUALS czy akredytację Kuratorium Oświaty na pewno posiadają program nauczania, udostępniają podręczniki do nauki, stosują metody nauczania wszechstronnie rozwijające umiejętności językowe. W takich szkołach zostaniesz poddany wstępnemu sprawdzeniu swoich umiejętności (zarówno ustnych, jak i pisemnych) – byś mógł zostać zapisany do właściwej grupy ćwiczeniowej, z osobami na tym samym poziomie zdolności językowych. Będziesz mieć także pewność udostępnienia systemu kontrolowania własnych postępów w nauce.

Rekomendacja PASE i EAQUALS, i to wyróżnia ją od akredytacji Kuratorium, dodatkowo gwarantuje słuchaczowi kursu językowego, iż w szkole została przeprowadzona weryfikacja jakości zajęć i profesjonalizmu uczących lektorów – prowadzone przez nią zajęcia były obejrzane „w akcji” przez ekspertów i ocenione na podstawie obiektywnych kryteriów.

Bardzo duża liczba szkół językowych na rynku powoduje duże zróżnicowanie cen za kurs czy lekcję. Jednak w świetle tego, co zostało powiedziane, widzimy, że często najniższa cena nie jest w rzeczywistości najlepszą ofertą. Także reklamowane często cudowne metody „6 razy szybciej” – tak naprawdę są tylko reklamą, mającą zwrócić uwagę klienta, a nie rzetelnymi systemami kształcenia. Jakiekolwiek bowiem postępy w nauce zależą zawsze od własnej pracy, systematyczności i osobistego zaangażowania.

Jeśli więc, drogi studencie, nie masz wystarczająco dużo czasu i pieniędzy na prowadzenie badań terenowych rynku szkół językowych – warto jest zastosować się do tych słów przestrogi. Ważne jest bowiem, by nie było jak w przysłowiu, że zamienił stryjek siekierkę na kijek. Czego życzę Wam z całego serca!

Więcej informacji o EAQUALS: www.eaquals.org

Więcej informacji o PASE: www.pase.pl

Piotr Strębski


Szkoły policealne



Nauka języka za granicą
ATAS_220.jpg
kursy_boks_2016.jpg
EF_Education_First_220.jpg
boks_2015_uniwersalny.jpg
JPEdukacja_220_pytania.gif

Przegląd uczelni
w Polsce
UMK_220_1.gif
Polskie uczelnie w obrazach
miniatura
miniatura
miniatura