
Przedimki „a”, „an” i „the” to według serwisu gramatyka-angielska.info chyba największa zmora uczących się angielskiego: zasady są dość ogólne, wyjątków sporo, a nawyk dodawania ich do rzeczowników trudno wyrobić. Zamiast wkuwać wszystko naraz, można rozłożyć temat na tydzień: pięć krótkich lekcji z quizami i weekend na powtórkę. Taki plan pasuje zarówno do przygotowań do matury, jak i do nadrabiania zaległości — a na końcu można sprawdzić, czy przedimki są już po Twojej stronie.
Lekcja wprowadzająca w serwisie przypomina, że przedimek określony albo nieokreślony stoi niemal przed każdym angielskim rzeczownikiem. Trudno więc go pominąć, a jednocześnie łatwo o pomyłkę, bo reguły mają sporo wyjątków.
Ważna wskazówka pada już na starcie: użycie przedimków jest ściśle związane z podziałem rzeczowników na policzalne i niepoliczalne. Kto najpierw zada sobie pytanie, czy daną rzecz da się policzyć, ten połowę decyzji ma już za sobą.
Dział „Przedimek (Article)” na gramatyka-angielska.info składa się z pięciu lekcji. Każda ma krótkie wprowadzenie, podsumowanie w punktach, tabelę z przykładami i quiz, w którym przy każdym zadaniu można od razu sprawdzić odpowiedź. To gotowy materiał na pięć dni nauki, po jednej lekcji dziennie.
Pierwszy dzień to lekcja wprowadzająca o przedimkach w codziennym użyciu. Porządkuje ona temat w trzy możliwości: przedimek nieokreślony „a/an”, określony „the” oraz brak przedimka, czyli zero article. Tabela porównawcza zestawia przykłady takie jak „a book”, „an apple”, „the sun” i „water”.
Wniosek lekcji jest prosty: przedimek pokazuje, czy mowa o czymś ogólnym, czy o czymś konkretnym. W quizie czekają pułapki w rodzaju „I waited for ____ (hour)”, które dobrze pokazują, gdzie zwykle pojawiają się błędy.
Lekcja o przedimkach nieokreślonych tłumaczy, że „a” i „an” stoją przed rzeczownikami policzalnymi w liczbie pojedynczej, gdy mowa o czymś po raz pierwszy albo o „jakiejś” rzeczy lub osobie. Kluczowe jest to, jak słowo brzmi, a nie jak się je pisze. Stąd „a university”, ale „an hour”.
Warto też zapamiętać zawód: „I am a singer”, ale w liczbie mnogiej już „We are singers”. Przy rzeczownikach w liczbie mnogiej pojawia się natomiast „some”, np. „I bought some apples at the market”.
Trzeci dzień należy do „the”. Lekcja wymienia sytuacje, w których ten przedimek jest potrzebny:
Taka lista to dobra ściąga, którą łatwo powtórzyć rano przed sprawdzianem.
Lekcja o wyrazach bez przedimka zbiera przypadki, w których przedimka nie ma wcale. Bez „a” i „the” obchodzi się między innymi:
Quiz w tej lekcji ma jedenaście zadań, a ostatnie polega na wskazaniu wszystkich rzeczowników niepoliczalnych z listy.
Ostatnia lekcja dotyczy krajów, miast, imion i nazw geograficznych. Zasada ogólna brzmi: prosta nazwa kraju nie ma przedimka, więc mówi się „Poland” czy „France”. Nazwy w liczbie mnogiej lub z określeniami takimi jak „United” czy „Republic” biorą już „the”: „the United Kingdom”, „the Netherlands”, „the Czech Republic”.
Podobnie jest w górach: pojedynczy szczyt to „Mount Everest”, ale łańcuch to „the Alps”. Rzeki zawsze dostają „the” („the Nile”), a pojedyncze wyspy nie („Madagascar”, „Cyprus”). Imiona, np. „Anna” czy „John”, obywają się bez przedimka.
Sobota i niedziela to czas na drugie podejście do quizów, tym razem bez zaglądania do tabel. Niektóre zadania wracają w kilku lekcjach w podobnej formie, np. „Would you like ____ apple?” czy „They climbed ____ Alps”. Jeśli za drugim razem odpowiedź przychodzi bez wahania, reguła się utrwaliła. Jeśli nie, wystarczy wrócić do tabeli z danego dnia.
Przedimki da się ogarnąć bez stresu, jeśli rozłoży się je na mniejsze porcje. Pięć lekcji z działu „Przedimek (Article)” prowadzi od ogólnej mapy tematu przez „a/an” i „the” po wyrazy bez przedimka i nazwy geograficzne. Na każdym etapie pomaga pytanie o to, czy rzeczownik jest policzalny, i o to, czy mowa o czymś ogólnym, czy konkretnym. Quizy po lekcjach pozwalają od razu sprawdzić, co już siedzi w głowie.
5 pytań · minuta