
Są dwa sposoby na ferie: przeczekać je pod kocem albo spędzić tydzień w mieście, w którym angielski jest wszędzie — na bilecie do metra, w menu i w rozmowie z gospodarzem domu. Obóz językowy do Londynu i Cambridge działa według tej drugiej logiki: zamiast klasówki jest lekcja muzealna w Galerii Narodowej, a zamiast podręcznika — rejs po Tamizie. Sprawdzamy, jak taki wyjazd wygląda od środka.


















