
Angielski zna dziś prawie każdy kandydat do pracy i na wymianę. Dlatego coraz więcej osób szuka drugiego języka, który naprawdę wyróżni je w CV – i sięga po skandynawskie czy niderlandzki. Warszawska szkoła Centrum Europy nazywa siebie „szkołą języków niezwykłych” i uczy ich od podstaw aż po certyfikat. Pokazujemy, jak wygląda taka nauka krok po kroku — a na końcu możesz sprawdzić, czy język niezwykły to dobry pomysł dla Ciebie.

W CV „angielski B2”, w rekrutacji na Erasmusa „wymagany poziom B1”, a w ogłoszeniu o pracę „niemiecki min. C1”. Te krótkie symbole pochodzą z jednej wspólnej skali, którą Rada Europy opisała w Europejskim systemie opisu kształcenia językowego (CEFR). Wyjaśniamy, co kryje się za każdym z sześciu poziomów, jak samodzielnie oszacować swój i czym poziom różni się od certyfikatu — a na końcu możesz sprawdzić, na jakim etapie drogi od A1 do C2 właściwie jesteś.

Angielskie czasy to dla wielu uczniów i studentów najbardziej zniechęcający rozdział gramatyki: tabela pełna nazw, form i wyjątków, a w zdaniu i tak trzeba wybrać jedną. Zamiast wkuwać wszystko naraz przed maturą albo egzaminem na studiach, lepiej rozłożyć materiał na małe porcje, porównywać czasy parami i sprawdzać się na krótkich testach. Oto plan, który da się wcisnąć nawet w napięty tydzień — a na końcu możesz sprawdzić, jak wygląda twój własny sposób nauki czasów.

Są dwa sposoby na ferie: przeczekać je pod kocem albo spędzić tydzień w mieście, w którym angielski jest wszędzie — na bilecie do metra, w menu i w rozmowie z gospodarzem domu. Obóz językowy do Londynu i Cambridge działa według tej drugiej logiki: zamiast klasówki jest lekcja muzealna w Galerii Narodowej, a zamiast podręcznika — rejs po Tamizie. Sprawdzamy, jak taki wyjazd wygląda od środka.















